Hej,
Długo mnie tu nie było, chociaż myślę, że większość, która tu jest zna mnie z mojego kanału i raczej na bieżąco ogląda filmy. Na YouTube się tak nie opuszczam, chociaż przyznam, że filmy nie są regularne, ale na pewno ukazują się częściej niż tutaj posty... Ale do rzeczy, na razie niestety nie jeżdżę w żadnej stajni, ponieważ, gdy przeniosłam się do Profitu w Orzeszu to niestety po 2-3 miesiącach, konie, które ma pod opieką moja trenerka się wyautowały... Lady wydzierżawiona, Hossa sprzedana, a Harma kulawa (na szczęście już nie), lecz z tego wszystkiego wyszło tak, że niestety Inga w ogóle przestała trenować... A więc za tydzień jadę na pierwszą próbną jazdę do Ośrodka Jeździeckiego HORRS w Jaworznie i dopiero wtedy może zacznę coś trenować. Mam nadzieję, że się zepnę i uda mi się dać wam tutaj o tym znać, a może nawet znowu wrócę do regularnych opisów jazd. Do tego muszę jeszcze nadrobić 'Galopem po końskie rzeczy', bo od czerwca trochę ich przybyło, a do tego przede mną jeszcze Boże Narodzenie i jeszcze ostatnio sama sobie coś zamówiłam! Mam nadzieję, że udało mi się wszystko wytłumaczyć i że ponownie wrócę do regularnego dodawania postów! A na razie życzę Wam WESOŁYCH ŚWIĄT! Do napisania w następnym poście! Jeżeli ktokolwiek to przeczyta to niech napisze w komentarzu co końskiego dostał od Mikołaja i czego jeszcze oczekuje w tegoroczne święta!
~galopmarzen
poniedziałek, 19 grudnia 2016
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Jazda #44 - ĆWICZENIA NA KOLE
Hej,
W niedzielę tydzień temu miałam kolejną jazdę, tym razem jeździłam na Bajce. Na początku standardowo ćwiczenia rozgrzewające w stępie. Następnie ruszyliśmy kłusem, a w nim wjechaliśmy na koło i ćwiczyliśmy przejścia - kłus, stęp. Następnie chwilę kłusowałyśmy w półsiadzie, a później zaczęłyśmy galopować - cały czas na kole. Po jakimś czasie przeszłyśmy ponownie do kłusa i robiłyśmy zagalopowania w półsiadzie. Na koniec trochę poćwiczyłyśmy panowanie nad spłoszonym koniem, ponieważ zaczęło padać i moja mama wyciągnęła parasolkę, obok której konie bały się przejść. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda!
~Muppy
W niedzielę tydzień temu miałam kolejną jazdę, tym razem jeździłam na Bajce. Na początku standardowo ćwiczenia rozgrzewające w stępie. Następnie ruszyliśmy kłusem, a w nim wjechaliśmy na koło i ćwiczyliśmy przejścia - kłus, stęp. Następnie chwilę kłusowałyśmy w półsiadzie, a później zaczęłyśmy galopować - cały czas na kole. Po jakimś czasie przeszłyśmy ponownie do kłusa i robiłyśmy zagalopowania w półsiadzie. Na koniec trochę poćwiczyłyśmy panowanie nad spłoszonym koniem, ponieważ zaczęło padać i moja mama wyciągnęła parasolkę, obok której konie bały się przejść. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda!
~Muppy
sobota, 28 maja 2016
Jazda #43 - PRZEJŚCIA
Hej,
W ostatnią niedzielę miałam kolejną jazdę na Czarku! Gdy już osiodłałam konia, razem z Patrycją poszłyśmy na maneż, a tam przygotowałyśmy się do jazdy. Na początku standardowo było rozstępowanie. Po jakimś czasie przeszłyśmy do kłusa, a w nim robiłyśmy ćwiczenie - na długiej ścianie półsiad, a na krótkiej kłus ćwiczebny. Później do tego doszły także wolty w każdym narożniku. Następnie razem z Patrycją wjechałyśmy na jedno koło i w nim ćwiczyłyśmy przejścia z kłusa do stępa. Potem przeszłyśmy do galopu, a po rozgalopowaniu ponownie robiłyśmy przejścia, ale tym razem z galopu do kłusa. Po tym ćwiczeniu jeszcze chwilę kłusowałyśmy, a następnie przeszłyśmy do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda!
~Muppy
W ostatnią niedzielę miałam kolejną jazdę na Czarku! Gdy już osiodłałam konia, razem z Patrycją poszłyśmy na maneż, a tam przygotowałyśmy się do jazdy. Na początku standardowo było rozstępowanie. Po jakimś czasie przeszłyśmy do kłusa, a w nim robiłyśmy ćwiczenie - na długiej ścianie półsiad, a na krótkiej kłus ćwiczebny. Później do tego doszły także wolty w każdym narożniku. Następnie razem z Patrycją wjechałyśmy na jedno koło i w nim ćwiczyłyśmy przejścia z kłusa do stępa. Potem przeszłyśmy do galopu, a po rozgalopowaniu ponownie robiłyśmy przejścia, ale tym razem z galopu do kłusa. Po tym ćwiczeniu jeszcze chwilę kłusowałyśmy, a następnie przeszłyśmy do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda!
~Muppy
czwartek, 19 maja 2016
Jazda #42 - ZACZYNAMY SKOKI!
Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę! Tym razem jeździłam na Bajce, ponieważ nie było Patrycji. Na początku standardowo było rozstępowanie, a podczas niego różne ćwiczenia. Po jakimś czasie przeszłam do kłusa, a podczas niego robiłam koła i jechałam drągi oraz cavaletti. Następnie przeszłam do galopu, a w nim ponownie robiłam te same ćwiczenia co w kłusie. Na koniec skakałam z kłusa krzyżaka (50 cm). Po tym oczywiście przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda.
~Muppy
W poniedziałek miałam kolejną jazdę! Tym razem jeździłam na Bajce, ponieważ nie było Patrycji. Na początku standardowo było rozstępowanie, a podczas niego różne ćwiczenia. Po jakimś czasie przeszłam do kłusa, a podczas niego robiłam koła i jechałam drągi oraz cavaletti. Następnie przeszłam do galopu, a w nim ponownie robiłam te same ćwiczenia co w kłusie. Na koniec skakałam z kłusa krzyżaka (50 cm). Po tym oczywiście przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda.
~Muppy
Jazda #41 - KOMPLIKACJE Z CZARKIEM
Hej,
W niedzielę miałam kolejną jazdę z Patrycją! Ponownie jeździłam na Czarku, a ona na Bajce. Na początku jazdy, jak zawsze było rozstępowanie, a podczas niego różne ćwiczenia - krążenia rękami i kostkami, obroty głową. Już od samego wejścia z Czarkiem na plac, był on niespokojny, a było to spowodowane wyprowadzaniem koni ze stajni. Po jakimś czasie przeszliśmy do kłusa, a w nim przejeżdżaliśmy przez drągi. Następnie ruszyliśmy galopem. Na początku jechaliśmy po ścieżce, a później robiłyśmy osobno koła. W moim przypadku było to trochę trudniejsze, ponieważ Czarek całą jazdę mi szalał. Ale w końcu udało mi się zrobić chociaż jedno koło, więc nie było tak źle ;) Po tym przeszliśmy stopniowo do stępa. Tak zakończyła się moja jazda.
~Muppy
W niedzielę miałam kolejną jazdę z Patrycją! Ponownie jeździłam na Czarku, a ona na Bajce. Na początku jazdy, jak zawsze było rozstępowanie, a podczas niego różne ćwiczenia - krążenia rękami i kostkami, obroty głową. Już od samego wejścia z Czarkiem na plac, był on niespokojny, a było to spowodowane wyprowadzaniem koni ze stajni. Po jakimś czasie przeszliśmy do kłusa, a w nim przejeżdżaliśmy przez drągi. Następnie ruszyliśmy galopem. Na początku jechaliśmy po ścieżce, a później robiłyśmy osobno koła. W moim przypadku było to trochę trudniejsze, ponieważ Czarek całą jazdę mi szalał. Ale w końcu udało mi się zrobić chociaż jedno koło, więc nie było tak źle ;) Po tym przeszliśmy stopniowo do stępa. Tak zakończyła się moja jazda.
~Muppy
sobota, 14 maja 2016
Jazda #40 - WSPÓŁPRACA Z CZARKIEM
Hej,
W ostatni poniedziałek miałam pierwszą jazdę po długiej przerwie w Grandzie! Jeździłam wraz z Patrycją, ja na Czarku, a ona na Bajce. Na początku było jak zawsze rozstępowanie i różne ćwiczenia - krążenia ramionami, kostkami i głową. Po jakimś czasie przeszliśmy do kłusa, a w nim robiliśmy koła, półwolty, zmiany kierunku. Ogólnie była to jazda bardziej pod kątem ujeżdżenia. Na końcu przeszliśmy do galopu. Na początku jechaliśmy na około maneżu, a potem każda z nas robiła osobno koła w galopie. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda! W tle bloga możecie zobaczyć zdjęcie, które udało się zrobić mojej mamie! Przedstawia ono mój poniedziałkowy galop na Czarku!
~Muppy
W ostatni poniedziałek miałam pierwszą jazdę po długiej przerwie w Grandzie! Jeździłam wraz z Patrycją, ja na Czarku, a ona na Bajce. Na początku było jak zawsze rozstępowanie i różne ćwiczenia - krążenia ramionami, kostkami i głową. Po jakimś czasie przeszliśmy do kłusa, a w nim robiliśmy koła, półwolty, zmiany kierunku. Ogólnie była to jazda bardziej pod kątem ujeżdżenia. Na końcu przeszliśmy do galopu. Na początku jechaliśmy na około maneżu, a potem każda z nas robiła osobno koła w galopie. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda! W tle bloga możecie zobaczyć zdjęcie, które udało się zrobić mojej mamie! Przedstawia ono mój poniedziałkowy galop na Czarku!
~Muppy
środa, 27 kwietnia 2016
Jazda #39 - UJEŻDŻENIOWO-SKOKOWA JAZDA
Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli! Tym razem jeździłam na Wirze. Na początku standardowo było rozstępowanie - wolty, zmiany kierunku. Podczas niego również przejeżdżałam przez drągi oraz jechałam slalom. Następnie przeszłam do kłusa anglezowanego i ponownie wykonywałam różnie ćwiczenia. Później było trochę skoków z kłusa - krzyżak (40 cm) i dużo ćwiczeń w kłusie ćwiczebnym. Na koniec przeszłam do galopu, a podczas niego miałam skoki - stacjonata (50, 60 cm). Po skokach jeszcze przez chwilę kłusowałam na około i robiłam wolty, a później przeszłam ostatecznie do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda! Następna dopiero za tydzień w niedzielę, ponieważ w ten weekend wyjeżdżam, ale mam nadzieję, że uda mi się tam coś dla Was nagrać i zmontować, tylko niestety wstawię to dopiero we wtorek. Ogólnie to Grand zaczął ponownie prowadzić jazdy i jestem wstępnie umówiona na jazdy w niedziele i poniedziałki ;) Wreszcie będę miała jazdy dwa razy w tygodniu! Dobra, już wam nie przynudzam xD
~Muppy
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli! Tym razem jeździłam na Wirze. Na początku standardowo było rozstępowanie - wolty, zmiany kierunku. Podczas niego również przejeżdżałam przez drągi oraz jechałam slalom. Następnie przeszłam do kłusa anglezowanego i ponownie wykonywałam różnie ćwiczenia. Później było trochę skoków z kłusa - krzyżak (40 cm) i dużo ćwiczeń w kłusie ćwiczebnym. Na koniec przeszłam do galopu, a podczas niego miałam skoki - stacjonata (50, 60 cm). Po skokach jeszcze przez chwilę kłusowałam na około i robiłam wolty, a później przeszłam ostatecznie do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda! Następna dopiero za tydzień w niedzielę, ponieważ w ten weekend wyjeżdżam, ale mam nadzieję, że uda mi się tam coś dla Was nagrać i zmontować, tylko niestety wstawię to dopiero we wtorek. Ogólnie to Grand zaczął ponownie prowadzić jazdy i jestem wstępnie umówiona na jazdy w niedziele i poniedziałki ;) Wreszcie będę miała jazdy dwa razy w tygodniu! Dobra, już wam nie przynudzam xD
~Muppy
wtorek, 12 kwietnia 2016
Jazda #38 - HANUTA!?
Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli. Tym razem po raz pierwszy jeździłam na Hanucie. Zdziwiłam się, gdy powiedziano mi, że dzisiaj na niej jeżdżę, ponieważ to koń pana Adama (właściciela) i ogólnie Hanuta raczej nie jeździ rekreacyjnie na jazdach. Na początku, kiedy przyjechałam do stajni wyczyściłam i osiodłałam Piołuna, bo dopiero na maneżu okazało się, że mam jazdę na Hanucie, a Piołuna przygotowałam po prostu jakiejś innej dziewczynie xD Najpierw jak zawsze było rozstępowanie i różne ćwiczenia. Podczas nich Hana czasami mnie nie słuchała i na przykład zamiast zmiany kierunku, robiła woltę, a ja próbowałam nad nią panować. Po jakimś czasie przeszłam do kłusa, a w nim przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Później pani Dorota ustawiła mi stacjonatę (50 cm) i położyła dwie cavaletti na sobie (miało to około 60 cm). Na przeszkodę jechałam kłusem, a tuż przed nią przechodziłam do galopu. Ogólnie na tej jeździe nie galopowałam na około, tylko przed i po przeszkodach. W pewnym momencie Hanuta zaczęła mi bardzo szybko galopować na przeszkodę, a ja jej nie przytrzymałam i prawie spadłam. Było to tak, że po przeszkodzie poleciałam jej na szyję, ale się nie zsunęłam tylko szybko wróciłam do siodła. Wszystko zobaczycie na moim najnowszy filmie, który ukaże się już w weekend! Na koniec jak zawsze jeszcze chwilę stępowaliśmy, a później poszliśmy do stajni rozsiodłać konie ;) Tak zakończyła się moja poniedziałkowa jazda!
~Muppy
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli. Tym razem po raz pierwszy jeździłam na Hanucie. Zdziwiłam się, gdy powiedziano mi, że dzisiaj na niej jeżdżę, ponieważ to koń pana Adama (właściciela) i ogólnie Hanuta raczej nie jeździ rekreacyjnie na jazdach. Na początku, kiedy przyjechałam do stajni wyczyściłam i osiodłałam Piołuna, bo dopiero na maneżu okazało się, że mam jazdę na Hanucie, a Piołuna przygotowałam po prostu jakiejś innej dziewczynie xD Najpierw jak zawsze było rozstępowanie i różne ćwiczenia. Podczas nich Hana czasami mnie nie słuchała i na przykład zamiast zmiany kierunku, robiła woltę, a ja próbowałam nad nią panować. Po jakimś czasie przeszłam do kłusa, a w nim przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Później pani Dorota ustawiła mi stacjonatę (50 cm) i położyła dwie cavaletti na sobie (miało to około 60 cm). Na przeszkodę jechałam kłusem, a tuż przed nią przechodziłam do galopu. Ogólnie na tej jeździe nie galopowałam na około, tylko przed i po przeszkodach. W pewnym momencie Hanuta zaczęła mi bardzo szybko galopować na przeszkodę, a ja jej nie przytrzymałam i prawie spadłam. Było to tak, że po przeszkodzie poleciałam jej na szyję, ale się nie zsunęłam tylko szybko wróciłam do siodła. Wszystko zobaczycie na moim najnowszy filmie, który ukaże się już w weekend! Na koniec jak zawsze jeszcze chwilę stępowaliśmy, a później poszliśmy do stajni rozsiodłać konie ;) Tak zakończyła się moja poniedziałkowa jazda!
~Muppy
środa, 6 kwietnia 2016
Jazda #37 - SKOKI NA WIRZE!?
Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli. Tym razem jeździłam na Wirze. Niestety nie udało mi się nagrać dla Was vloga z tego dnia, ponieważ było za ciemno na jakiekolwiek nagrywanie, gdyż miałam jazdę o 19:00. Na początku, kiedy moja trenerka poszła ściągać konie z pastwiska stępowałam na hali. Gdy wróciła przeniosłyśmy się na plac. Przeszłam do kłusa anglezowanego,
a w nim robiłam wolty oraz przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Następnie przeszłam do kłusa ćwiczebnego i ponownie robiłam wolty i zmiany kierunku. Po jakimś czasie przeszłam do galopu. Przejeżdżałam w nim przez drągi i cavaletti. Na koniec zaczęłam skakać - krzyżak (30, 50 cm). Byłam bardzo zdziwiona, że Wira tego dnia tak dobrze i chętnie chodziła, ponieważ zwykle jest bardzo uparta, a co najważniejsze nie chce skakać! Po skokach przeszłam do kłusa, a na koniec do stępa. Pani Dorota ponownie przeniosła mnie na halę, gdzie do końca rozstępowałam Wirę. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda!
~Muppy
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli. Tym razem jeździłam na Wirze. Niestety nie udało mi się nagrać dla Was vloga z tego dnia, ponieważ było za ciemno na jakiekolwiek nagrywanie, gdyż miałam jazdę o 19:00. Na początku, kiedy moja trenerka poszła ściągać konie z pastwiska stępowałam na hali. Gdy wróciła przeniosłyśmy się na plac. Przeszłam do kłusa anglezowanego,
a w nim robiłam wolty oraz przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Następnie przeszłam do kłusa ćwiczebnego i ponownie robiłam wolty i zmiany kierunku. Po jakimś czasie przeszłam do galopu. Przejeżdżałam w nim przez drągi i cavaletti. Na koniec zaczęłam skakać - krzyżak (30, 50 cm). Byłam bardzo zdziwiona, że Wira tego dnia tak dobrze i chętnie chodziła, ponieważ zwykle jest bardzo uparta, a co najważniejsze nie chce skakać! Po skokach przeszłam do kłusa, a na koniec do stępa. Pani Dorota ponownie przeniosła mnie na halę, gdzie do końca rozstępowałam Wirę. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda!
~Muppy
piątek, 25 marca 2016
Jazda #36 - SZEREG
Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli na Piołunie. Gdy przyjechałam do stajni standardowo wyczyściłam i osiodłałam sobie konia, a następnie udałam się na maneż. Na początku jak zawsze stępowałam na około i robiłam małą rozgrzewkę oraz ćwiczenia z koniem - wolty, zmiany kierunku, najazd na drągi. Przeszłam do kłusa, a podczas niego ponownie robiłam wolty i zmiany kierunku oraz jechałam szereg pięciu drągów. Przed samym galopem jechałam jeszcze kilka okrążeń kłusem ćwiczebnym. Następnie przeszłam do galopu. Kiedy Piołun już się rozgalopował zaczęłam ćwiczenia na drągach. Jechałam dokładnie ten sam szereg co w kłusie. Później moja trenerka środkowy drąg zamieniła na kopertę (50 cm). Na koniec kłusowałam na luźnej wodzy, a po jakimś czasie przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda. Chciałabym podziękować Wam tutaj na blogu za dużą aktywność i tyle wyświetleń. Oprócz tego na moim kanale dzisiaj wybiło 200 subskrypcji! Bardzo się z tego powodu cieszę, bo wiem, że ktoś docenia moją pracę :) Dziękuję!
~Muppy
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli na Piołunie. Gdy przyjechałam do stajni standardowo wyczyściłam i osiodłałam sobie konia, a następnie udałam się na maneż. Na początku jak zawsze stępowałam na około i robiłam małą rozgrzewkę oraz ćwiczenia z koniem - wolty, zmiany kierunku, najazd na drągi. Przeszłam do kłusa, a podczas niego ponownie robiłam wolty i zmiany kierunku oraz jechałam szereg pięciu drągów. Przed samym galopem jechałam jeszcze kilka okrążeń kłusem ćwiczebnym. Następnie przeszłam do galopu. Kiedy Piołun już się rozgalopował zaczęłam ćwiczenia na drągach. Jechałam dokładnie ten sam szereg co w kłusie. Później moja trenerka środkowy drąg zamieniła na kopertę (50 cm). Na koniec kłusowałam na luźnej wodzy, a po jakimś czasie przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda. Chciałabym podziękować Wam tutaj na blogu za dużą aktywność i tyle wyświetleń. Oprócz tego na moim kanale dzisiaj wybiło 200 subskrypcji! Bardzo się z tego powodu cieszę, bo wiem, że ktoś docenia moją pracę :) Dziękuję!
~Muppy
piątek, 18 marca 2016
Jazda #35 - ROZWALIŁAM TOCZEK?!
Hej,
Dzisiaj opowiem Wam moją poniedziałkową jazdę. Trening miałam w Caprioli, ponieważ w Grandzie nadal jest przenoszona hala. Jeździłam na maneżu na Piołunie. Ogólnie to przed moją jazdą konie strasznie szalały na pastwisku i Piołun tego dnia był bardzo do przodu. Na początku standardowo był stęp i różne ćwiczenia podczas niego. Następnie przeszłam do kłusa i przejeżdżałam przez drągi oraz cavaletti. Na koniec miałam mieć skoki. Galopowałam na około hali, a później przez drągi. Kiedy miałam najechać na przeszkodę Piołun przeszedł do stępa i ostatecznie stanął tuż przed krzyżakiem. Wjechałam na pierwszy ślad i ponownie zagalopowałam. Wtedy Piołun mi się spłoszył i zaczął dziko galopować! Po chwili się zatrzymał, a ja przeleciałam przez jego głowę lądując twarzą w piasku, a następnie robiąc fikołka... Był to mój chyba najgorszy upadek w życiu! Strasznie się bałam o mój kark, ponieważ spadłam tak, że mogłam sobie coś z nim zrobić, a poza tym do końca dnia trochę mnie bolał, ale na szczęście nic mi się nie stało. Niestety mój toczek tego nie przeżył ponieważ odpadł mi daszek xD Moja twarz jest trochę obtarta od piasku nad prawym okiem i pod nosem, ale żyję! Po upadku wsiadłam na Piołuna i trochę postępowałam, pokłusowałam i pogalopowałam :) Później przejeżdżałam galopem przez trzy drągi. Tak zakończyła się moja poniedziałkowa jazda. Chciałabym tutaj na blogu bardzo Wam podziękować, ponieważ wczoraj na moim kanale wybiło już 100 subskrybcji <3 Bardzo się z tego cieszę, gdyż mam satysfakcję z tego co robię!
~Muppy
Dzisiaj opowiem Wam moją poniedziałkową jazdę. Trening miałam w Caprioli, ponieważ w Grandzie nadal jest przenoszona hala. Jeździłam na maneżu na Piołunie. Ogólnie to przed moją jazdą konie strasznie szalały na pastwisku i Piołun tego dnia był bardzo do przodu. Na początku standardowo był stęp i różne ćwiczenia podczas niego. Następnie przeszłam do kłusa i przejeżdżałam przez drągi oraz cavaletti. Na koniec miałam mieć skoki. Galopowałam na około hali, a później przez drągi. Kiedy miałam najechać na przeszkodę Piołun przeszedł do stępa i ostatecznie stanął tuż przed krzyżakiem. Wjechałam na pierwszy ślad i ponownie zagalopowałam. Wtedy Piołun mi się spłoszył i zaczął dziko galopować! Po chwili się zatrzymał, a ja przeleciałam przez jego głowę lądując twarzą w piasku, a następnie robiąc fikołka... Był to mój chyba najgorszy upadek w życiu! Strasznie się bałam o mój kark, ponieważ spadłam tak, że mogłam sobie coś z nim zrobić, a poza tym do końca dnia trochę mnie bolał, ale na szczęście nic mi się nie stało. Niestety mój toczek tego nie przeżył ponieważ odpadł mi daszek xD Moja twarz jest trochę obtarta od piasku nad prawym okiem i pod nosem, ale żyję! Po upadku wsiadłam na Piołuna i trochę postępowałam, pokłusowałam i pogalopowałam :) Później przejeżdżałam galopem przez trzy drągi. Tak zakończyła się moja poniedziałkowa jazda. Chciałabym tutaj na blogu bardzo Wam podziękować, ponieważ wczoraj na moim kanale wybiło już 100 subskrybcji <3 Bardzo się z tego cieszę, gdyż mam satysfakcję z tego co robię!
~Muppy
wtorek, 8 marca 2016
Jazda #34 - ĆWICZENIA NA DRĄGACH
Hej,
Wczoraj miałam jazdę w Caprioli, ponieważ w GRANDZIE jest przenoszona hala i aktualnie jazdy się nie odbywają. Jeździłam na Piołunie. Na początku jak zawsze było rozstępowanie i ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, krążenie kostkami, itp. Gdy byliśmy już wystarczająco rozgrzani przeszłam do kłusa. Podczas niego ponownie robiłam ćwiczenia, ale do tego doszły mi drągi. Robiłam na nich różne kombinacje. Na koniec przeszłam do galopu i robiłam te same ćwiczenia na drągach i cavaletti. Po galopie jeszcze trochę jechałam kłusem ćwiczebnym, a następnie przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja jazda. Jeżeli chodzi o wrażenia to jazda mi się całkiem podobała, gdyż pierwszy raz miałam takie ćwiczenia gimnastyczne.
~Muppy
Wczoraj miałam jazdę w Caprioli, ponieważ w GRANDZIE jest przenoszona hala i aktualnie jazdy się nie odbywają. Jeździłam na Piołunie. Na początku jak zawsze było rozstępowanie i ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, krążenie kostkami, itp. Gdy byliśmy już wystarczająco rozgrzani przeszłam do kłusa. Podczas niego ponownie robiłam ćwiczenia, ale do tego doszły mi drągi. Robiłam na nich różne kombinacje. Na koniec przeszłam do galopu i robiłam te same ćwiczenia na drągach i cavaletti. Po galopie jeszcze trochę jechałam kłusem ćwiczebnym, a następnie przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja jazda. Jeżeli chodzi o wrażenia to jazda mi się całkiem podobała, gdyż pierwszy raz miałam takie ćwiczenia gimnastyczne.
~Muppy
sobota, 27 lutego 2016
Galopem po YouTube!
Hej,
Z okazji pierwszych urodzin bloga założyłam dla Was kanał na YouTube o tematyce konnej. Będę na nim dodawała różne filmy, które mam nadzieję Wam się spodobają. Na kanale jest już pierwszy film, więc zachęcam Was do obejrzenia go i ocenienia w komentarzach lub za pomocą łapek, a także do zasubskrybowania, aby być na bieżąco!
~Muppy
Kanał - https://www.youtube.com/channel/UCJzj79OTisEE7GG0HodpdsA
Z okazji pierwszych urodzin bloga założyłam dla Was kanał na YouTube o tematyce konnej. Będę na nim dodawała różne filmy, które mam nadzieję Wam się spodobają. Na kanale jest już pierwszy film, więc zachęcam Was do obejrzenia go i ocenienia w komentarzach lub za pomocą łapek, a także do zasubskrybowania, aby być na bieżąco!
~Muppy
Kanał - https://www.youtube.com/channel/UCJzj79OTisEE7GG0HodpdsA
sobota, 13 lutego 2016
Jazda #33 - KOŁO W GALOPIE
Hej,
Wczoraj miałam kolejną jazdę na Bajce. Gdy przyjechałam do stajni standardowo pierwszą czynnością było wyczyszczenie i osiodłanie konia. Kiedy był już gotowy poszliśmy na halę i wsiadłam na Bajkę, a następnie ruszyłam stępem. Podczas niego robiłam różne ćwiczenia - koła rękami w przód i w tył, obracanie głową itp. Gdy byliśmy wystarczająco rozgrzani przeszłam do kłusa i robiłam zmiany kierunku oraz półwolty. Następnie ruszyłam galopem na około hali. Po jakimś czasie mój trener kazał mi zrobić koło w galopie, ale oczywiście musiało mi nie wyjść xD Pan Marcin kazał mi robić koło w kłusie, a następnie w galopie. Ogólnie to ćwiczyłam swoją postawę podczas galopu i na kole. Po ponownym przejściu do kłusa, zaczęłam ćwiczenia na cavaletti. Na początku jechałam cavaletti w kłusie anglezowanym, a później w ćwiczebnym. Na koniec robiłam ćwiczenie, które polegało na tym, że najeżdżałam na cavaletti w półsiadzie i na krótkiej ścianie miałam zagalopować także w półsiadzie, a przy literze B miałam ponownie przejść do kłusa i znowu jechać na cavaletti. Po tym ćwiczeniu przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja piątkowa jazda. Teraz przez dwa tygodnie nie będę jeździła w Grandzie, ponieważ zaczęły się moje długo wyczekiwane ferie i jutro jadę do Pcimia! Za tydzień będę już po egzaminie na Brązową Odznakę Jeździecką! Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli, trzymajcie za mnie kciuki!
~Muppy
Wczoraj miałam kolejną jazdę na Bajce. Gdy przyjechałam do stajni standardowo pierwszą czynnością było wyczyszczenie i osiodłanie konia. Kiedy był już gotowy poszliśmy na halę i wsiadłam na Bajkę, a następnie ruszyłam stępem. Podczas niego robiłam różne ćwiczenia - koła rękami w przód i w tył, obracanie głową itp. Gdy byliśmy wystarczająco rozgrzani przeszłam do kłusa i robiłam zmiany kierunku oraz półwolty. Następnie ruszyłam galopem na około hali. Po jakimś czasie mój trener kazał mi zrobić koło w galopie, ale oczywiście musiało mi nie wyjść xD Pan Marcin kazał mi robić koło w kłusie, a następnie w galopie. Ogólnie to ćwiczyłam swoją postawę podczas galopu i na kole. Po ponownym przejściu do kłusa, zaczęłam ćwiczenia na cavaletti. Na początku jechałam cavaletti w kłusie anglezowanym, a później w ćwiczebnym. Na koniec robiłam ćwiczenie, które polegało na tym, że najeżdżałam na cavaletti w półsiadzie i na krótkiej ścianie miałam zagalopować także w półsiadzie, a przy literze B miałam ponownie przejść do kłusa i znowu jechać na cavaletti. Po tym ćwiczeniu przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja piątkowa jazda. Teraz przez dwa tygodnie nie będę jeździła w Grandzie, ponieważ zaczęły się moje długo wyczekiwane ferie i jutro jadę do Pcimia! Za tydzień będę już po egzaminie na Brązową Odznakę Jeździecką! Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli, trzymajcie za mnie kciuki!
~Muppy
środa, 10 lutego 2016
Jazda #32 - PIERWSZE SKOKI W NOWEJ STAJNI!
Hej,
W ostatni piątek miałam kolejną jazdę w Grandzie, tym razem na Bajce. Na początku, gdy przyjechałam do stajni wyczyściłam i osiodłałam sobie konia, a następnie udałam się z nim na halę. Kiedy wsiadłam na Bajkę, ruszyłam stępem. Podczas niego robiłam wolty, półwolty, zmiany kierunku, a także lekką rozgrzewkę przed dalszym treningiem - anglezowanie w stępie, koła rękami, podnoszenie kolan do góry itp. Gdy obie byłyśmy już wystarczająco rozgrzane ruszyłam kłusem anglezowanym. Podczas niego robiłam te same ćwiczenia co w stępie. Później przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Następnie ruszyłam galopem i jechałam na około hali. Po ponownym przejściu do kłusa, pan Marcin ustawił mi za trzema drągami stacjonatę (60 cm). Ćwiczyłam skoki z kłusa, a na przeszkodzie miałam zagalopować, ale niestety mi się nie udawało... Po skokach przeszłam spokojnie do stępa i wydłużyłam wodzę, ponieważ był to już koniec jazdy. Po treningu oczywiście rozsiodłałam Bajkę i dałam jej smaczek :) Tak zakończyła się moja piątkowa jazda, a następna najprawdopodobniej będzie w ten piątek. Oprócz tego w niedzielę wyjeżdżam na ferie do Pcimia, Brązową Odznakę Jeździecką będę zdawała 19 lutego!
~Muppy
W ostatni piątek miałam kolejną jazdę w Grandzie, tym razem na Bajce. Na początku, gdy przyjechałam do stajni wyczyściłam i osiodłałam sobie konia, a następnie udałam się z nim na halę. Kiedy wsiadłam na Bajkę, ruszyłam stępem. Podczas niego robiłam wolty, półwolty, zmiany kierunku, a także lekką rozgrzewkę przed dalszym treningiem - anglezowanie w stępie, koła rękami, podnoszenie kolan do góry itp. Gdy obie byłyśmy już wystarczająco rozgrzane ruszyłam kłusem anglezowanym. Podczas niego robiłam te same ćwiczenia co w stępie. Później przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Następnie ruszyłam galopem i jechałam na około hali. Po ponownym przejściu do kłusa, pan Marcin ustawił mi za trzema drągami stacjonatę (60 cm). Ćwiczyłam skoki z kłusa, a na przeszkodzie miałam zagalopować, ale niestety mi się nie udawało... Po skokach przeszłam spokojnie do stępa i wydłużyłam wodzę, ponieważ był to już koniec jazdy. Po treningu oczywiście rozsiodłałam Bajkę i dałam jej smaczek :) Tak zakończyła się moja piątkowa jazda, a następna najprawdopodobniej będzie w ten piątek. Oprócz tego w niedzielę wyjeżdżam na ferie do Pcimia, Brązową Odznakę Jeździecką będę zdawała 19 lutego!
~Muppy
środa, 3 lutego 2016
Jazda #31 - ĆWICZYMY GALOP!
Hej,
W niedzielę miałam kolejną jazdę w Grandzie. Tym razem jeździłam na Czarku. Gdy przyjechałam do stajni, pierwsze co zrobiłam to oczywiście wyczyszczenie i osiodłanie konia. Kiedy zaczęła się moja jazda to standardowo na początku musiałam dobrze rozstępować Czarka, a podczas tego robiłam koła, półwolty, zmiany kierunku. Następnie przeszłam do kłusa, a w nim powtarzałam ćwiczenia. Głównie skupiliśmy się na kołach, ponieważ nie umiałam ich dokładnie zrobić. Na koniec przeszłam do galopu. Niestety nie umiałam przytrzymać Czarka na całe koło, a oprócz tego cały czas wypadały mi nogi ze strzemion, ponieważ były dla mnie za długie i nie napierałam na nie wystarczająco mocno. Z tego powodu mój trener wziął mnie na lonżę, aby to skorygować. Ja oczywiście z powodu, że byłam w tej stajni dopiero trzeci raz bałam się mu powiedzieć, że strzemiona są dla mnie za długie. Pan Marcin powiedział, że następnym razem, jak będziemy sami na hali to znowu weźmie mnie na lonżę, aby popracować u mnie nad dosiadem :) Bardzo się z tego powodu cieszę, gdyż według mnie przez to, że wcześniej nikt nie zwracał uwagi na mój dosiad i postawę na koniu, jeżdżę teraz dosiadem lekko idącym w stronę widłowego (pochylam się za bardzo do przodu), a teraz mam szansę to zwalczać! Tak zakończyła się moja jazda, a następna będzie już w piątek!
~Muppy
W niedzielę miałam kolejną jazdę w Grandzie. Tym razem jeździłam na Czarku. Gdy przyjechałam do stajni, pierwsze co zrobiłam to oczywiście wyczyszczenie i osiodłanie konia. Kiedy zaczęła się moja jazda to standardowo na początku musiałam dobrze rozstępować Czarka, a podczas tego robiłam koła, półwolty, zmiany kierunku. Następnie przeszłam do kłusa, a w nim powtarzałam ćwiczenia. Głównie skupiliśmy się na kołach, ponieważ nie umiałam ich dokładnie zrobić. Na koniec przeszłam do galopu. Niestety nie umiałam przytrzymać Czarka na całe koło, a oprócz tego cały czas wypadały mi nogi ze strzemion, ponieważ były dla mnie za długie i nie napierałam na nie wystarczająco mocno. Z tego powodu mój trener wziął mnie na lonżę, aby to skorygować. Ja oczywiście z powodu, że byłam w tej stajni dopiero trzeci raz bałam się mu powiedzieć, że strzemiona są dla mnie za długie. Pan Marcin powiedział, że następnym razem, jak będziemy sami na hali to znowu weźmie mnie na lonżę, aby popracować u mnie nad dosiadem :) Bardzo się z tego powodu cieszę, gdyż według mnie przez to, że wcześniej nikt nie zwracał uwagi na mój dosiad i postawę na koniu, jeżdżę teraz dosiadem lekko idącym w stronę widłowego (pochylam się za bardzo do przodu), a teraz mam szansę to zwalczać! Tak zakończyła się moja jazda, a następna będzie już w piątek!
~Muppy
piątek, 29 stycznia 2016
Jazda #30 - ĆWICZENIA NA CAVALETTI
Hej,
W poprzednią niedzielę miałam następną jazdę w Grandzie. Tym razem jeździłam na innymi koniu - Bajce. Bajka jest to koń gniady, który ma ok. 170 cm. w kłębie, niestety nie wiem jakiej jest rasy. Gdy przyjechałam do stajni musiałam wyczyścić i osiodłać mojego wierzchowca. Kiedy konie były gotowe udaliśmy się na halę. Na początku ruszyliśmy stępem, aby rozruszać konie i przygotować je do dalszej pracy. Gdy konie były wystarczająco rozgrzane podciągnęliśmy popręgi i ruszyliśmy kłusem. Oczywiście w obu chodach robiliśmy różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku. Następnie mój trener ustawił po trzy cavaletti na przekątnych. Najpierw jechaliśmy w kłusie anglezowanym, a później w półsiadzie. Pod koniec był galop. Nie było żadnych skoków, ponieważ to była dopiero moja druga jazda w Grandzie. Po zakończeniu jazdy odprowadziłam Bajkę do boksu i ją rozsiodłałam. Tak zakończyła się moja jazda, a następna jeszcze nie wiem kiedy będzie, ponieważ w tej stajni nie ma stałego terminu tylko za każdym razem trzeba się umawiać. Dziękuję Wam za ostatnio dużą aktywność na moim FanPage'u. Co raz więcej wyświetleń i polubień się pojawia! A jeżeli jeszcze tam nie byłeś to zapraszam do zajrzenia na niego - https://www.facebook.com/galopmarzen/.
~Muppy
W poprzednią niedzielę miałam następną jazdę w Grandzie. Tym razem jeździłam na innymi koniu - Bajce. Bajka jest to koń gniady, który ma ok. 170 cm. w kłębie, niestety nie wiem jakiej jest rasy. Gdy przyjechałam do stajni musiałam wyczyścić i osiodłać mojego wierzchowca. Kiedy konie były gotowe udaliśmy się na halę. Na początku ruszyliśmy stępem, aby rozruszać konie i przygotować je do dalszej pracy. Gdy konie były wystarczająco rozgrzane podciągnęliśmy popręgi i ruszyliśmy kłusem. Oczywiście w obu chodach robiliśmy różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku. Następnie mój trener ustawił po trzy cavaletti na przekątnych. Najpierw jechaliśmy w kłusie anglezowanym, a później w półsiadzie. Pod koniec był galop. Nie było żadnych skoków, ponieważ to była dopiero moja druga jazda w Grandzie. Po zakończeniu jazdy odprowadziłam Bajkę do boksu i ją rozsiodłałam. Tak zakończyła się moja jazda, a następna jeszcze nie wiem kiedy będzie, ponieważ w tej stajni nie ma stałego terminu tylko za każdym razem trzeba się umawiać. Dziękuję Wam za ostatnio dużą aktywność na moim FanPage'u. Co raz więcej wyświetleń i polubień się pojawia! A jeżeli jeszcze tam nie byłeś to zapraszam do zajrzenia na niego - https://www.facebook.com/galopmarzen/.
~Muppy
wtorek, 19 stycznia 2016
Jazda #29 - OSTATNIA JAZDA PRZED FERIAMI?!
Hej,
Wczoraj miałam ostatnią jazdę przed feriami w Caprioli. Jeśli chodzi o nową stajnię to następną jazdę mam w piątek. Zdecydowałam, że do moich ferii będę jeździła w Grandzie i dopiero po nich zdecyduję, czy chcę tam trenować. Ale przejdźmy do jazdy. Jeździłam na Piołunie. Na początku standardowo było rozstępowanie, a podczas niego typowo różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, krążenia kostkami :) Następnie przeszłam do kłusa i przejeżdżałam przez drągi i kawaletki. Trochę poćwiczyłam kłus w półsiadzie i uważam, że wychodzi mi on o wiele lepiej niż wcześniej, bo nie pochylam się tak bardzo do przodu. Na koniec przeszłam do galopu, a podczas niego przejeżdżałam również przez drągi i cavaletti. Tak zakończyła się moja wczorajsza jazda. Do zobaczenia w piątek :)
~Muppy
Wczoraj miałam ostatnią jazdę przed feriami w Caprioli. Jeśli chodzi o nową stajnię to następną jazdę mam w piątek. Zdecydowałam, że do moich ferii będę jeździła w Grandzie i dopiero po nich zdecyduję, czy chcę tam trenować. Ale przejdźmy do jazdy. Jeździłam na Piołunie. Na początku standardowo było rozstępowanie, a podczas niego typowo różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, krążenia kostkami :) Następnie przeszłam do kłusa i przejeżdżałam przez drągi i kawaletki. Trochę poćwiczyłam kłus w półsiadzie i uważam, że wychodzi mi on o wiele lepiej niż wcześniej, bo nie pochylam się tak bardzo do przodu. Na koniec przeszłam do galopu, a podczas niego przejeżdżałam również przez drągi i cavaletti. Tak zakończyła się moja wczorajsza jazda. Do zobaczenia w piątek :)
~Muppy
piątek, 15 stycznia 2016
Jazda #28 - NOWA STAJNIA!?
Hej,
Dzisiaj Wam opowiem o mojej jeździe w nowej stajni! W poniedziałek mam jeszcze normalnie jazdę w Stajni Capriola, natomiast od przyszłego piątku zaczynam jeździć co tydzień w Ośrodku Jeździeckim GRAND! Dzisiejsza jazda była jazdą próbną, ale według mnie bardzo udaną! Nie wiem, czy ta zmiana jest dla mnie dobra, ale to wszystko się okaże. Mimo zmiany stajni, będę przystępować do Brązowej Odznaki Jeździeckiej, chociaż nie wiem, czy do lutego będę cokolwiek jeszcze skakać, ale czasami trzeba podejmować ryzyko! Jazdy nie będą indywidualne, ale tylko w dwie, trzy osoby łącznie ze mną. Z tego co widziałam konie dobrze chodzą, a oprócz tego mają krytą halę, nie namiotową i normalną stajnię, a nie drewniane odkryte boksy. Jeżeli chodzi o pierwsze wrażenie, to na pewno tutaj było ono lepsze niż w Caprioli* Ale teraz przejdźmy już do jazdy! Gdy przyszłam, mój koń był już osiodłany, nazywał się Czarek. Na początku pan Marcin, który prowadził moją jazdę, pytał minie o to jak jeżdżę i gdzie wcześniej jeździłam. Gdy wsiadłam na konia, zaczęłam stępować, a podczas tego robiłam różne ćwiczenia - koła, przekątne, itp. Następnie ruszyłam kłusem i robiłam podobne ćwiczenia. Gdy już poznałam się z Czarkiem, pan Marcin powiedział, że mam przygotować się do zagalopowania, ale najpierw ostrzegł mnie, że ten koń przy pierwszym galopie wyciąga mocno głowę do przodu. Galopowałam na kole, najpierw w lewo, a później w prawo. Pod koniec jazdy robiłam jeszcze kilka ćwiczeń w kłusie, a następnie przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja dzisiejsza jazda. Bardzo mi się podobało i mam nadzieję, że w tej stajni będę robiła coś do przodu, a nie stała w miejscu! W Stajni Capriola bardzo dużo się nauczyłam, ale niestety pod niektórymi względami to miejsce mi się nie podobało. Dziękuję za wszystko, czego nauczyła mnie pani Dorota i Piołun, Wira oraz Abel :)
~Muppy
*To tylko moje zdanie, osobiście serdecznie zapraszam do odwiedzenia Stajni Capriola :)
Dzisiaj Wam opowiem o mojej jeździe w nowej stajni! W poniedziałek mam jeszcze normalnie jazdę w Stajni Capriola, natomiast od przyszłego piątku zaczynam jeździć co tydzień w Ośrodku Jeździeckim GRAND! Dzisiejsza jazda była jazdą próbną, ale według mnie bardzo udaną! Nie wiem, czy ta zmiana jest dla mnie dobra, ale to wszystko się okaże. Mimo zmiany stajni, będę przystępować do Brązowej Odznaki Jeździeckiej, chociaż nie wiem, czy do lutego będę cokolwiek jeszcze skakać, ale czasami trzeba podejmować ryzyko! Jazdy nie będą indywidualne, ale tylko w dwie, trzy osoby łącznie ze mną. Z tego co widziałam konie dobrze chodzą, a oprócz tego mają krytą halę, nie namiotową i normalną stajnię, a nie drewniane odkryte boksy. Jeżeli chodzi o pierwsze wrażenie, to na pewno tutaj było ono lepsze niż w Caprioli* Ale teraz przejdźmy już do jazdy! Gdy przyszłam, mój koń był już osiodłany, nazywał się Czarek. Na początku pan Marcin, który prowadził moją jazdę, pytał minie o to jak jeżdżę i gdzie wcześniej jeździłam. Gdy wsiadłam na konia, zaczęłam stępować, a podczas tego robiłam różne ćwiczenia - koła, przekątne, itp. Następnie ruszyłam kłusem i robiłam podobne ćwiczenia. Gdy już poznałam się z Czarkiem, pan Marcin powiedział, że mam przygotować się do zagalopowania, ale najpierw ostrzegł mnie, że ten koń przy pierwszym galopie wyciąga mocno głowę do przodu. Galopowałam na kole, najpierw w lewo, a później w prawo. Pod koniec jazdy robiłam jeszcze kilka ćwiczeń w kłusie, a następnie przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja dzisiejsza jazda. Bardzo mi się podobało i mam nadzieję, że w tej stajni będę robiła coś do przodu, a nie stała w miejscu! W Stajni Capriola bardzo dużo się nauczyłam, ale niestety pod niektórymi względami to miejsce mi się nie podobało. Dziękuję za wszystko, czego nauczyła mnie pani Dorota i Piołun, Wira oraz Abel :)
~Muppy
*To tylko moje zdanie, osobiście serdecznie zapraszam do odwiedzenia Stajni Capriola :)
Jazda #27 - "SKOKI" NA WIRZE...
Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę na Wirze. Na początku standardowo było rozstępowanie i jak zawsze różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, itd. W stępie przejeżdżałam przez dwa drągi na długiej ścianie i dwie cavaletti po przeciwnej stronie. Następnie przeszłam do kłusa, a podczas niego robiłam te same ćwiczenia, co w stępie. Na sam koniec przeszłam do galopu, najpierw przejeżdżałam przez drągi i cavaletti, a następnie miałam skoczyć przez przeszkodę (60 cm), ale Wira niestety mi się spłoszyła, więc pani Dorota z powrotem ustawiła cavaletti. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda. Wiem, że znowu się trochę nie odzywałam, przepraszam... A teraz zapraszam Was do śledzenia bloga i czekania na następne posty!
W poniedziałek miałam kolejną jazdę na Wirze. Na początku standardowo było rozstępowanie i jak zawsze różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, itd. W stępie przejeżdżałam przez dwa drągi na długiej ścianie i dwie cavaletti po przeciwnej stronie. Następnie przeszłam do kłusa, a podczas niego robiłam te same ćwiczenia, co w stępie. Na sam koniec przeszłam do galopu, najpierw przejeżdżałam przez drągi i cavaletti, a następnie miałam skoczyć przez przeszkodę (60 cm), ale Wira niestety mi się spłoszyła, więc pani Dorota z powrotem ustawiła cavaletti. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda. Wiem, że znowu się trochę nie odzywałam, przepraszam... A teraz zapraszam Was do śledzenia bloga i czekania na następne posty!
~Muppy
piątek, 1 stycznia 2016
Jazda #26 - WRACAMY DO SKOKÓW!?
Hej,
Niestety znowu muszę Was przeprosić za moją nieobecność... Naprawdę nie chciałam, żeby to tak wyszło, ale jazda była w poniedziałek, a już następnego dnia miałam wyjazd do Zakopanego na Sylwestra! Pewnie myślicie, że to są moje głupie wymówki, ale tak nie jest, bo to naprawdę nie jest łatwe znaleźć na cokolwiek czas. Ale przejedźmy już do mojej poniedziałkowej jazdy! Ku mojemu zdziwieniu jeździłam na Piołunie i w dodatku na maneżu! Na początku standardowo było rozstępowanie i różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, krążenie kostkami. Następnie przeszłam do kłusa anglezowanego, a w nim przejeżdżałam przez cavaletti. Jedna była ustawiona na środku maneżu, a druga przy długiej ścianie. Później jeszcze chwilę jechałam w kłusie ćwiczebnym oraz w półsiadzie. Na końcu przeszłam do galopu i próbowałam robić to samo na wyższych przeszkodach, ale trochę mi nie wychodziło... W ciągu całego treningu udało mi się skoczyć ze cztery razy, ponieważ nie umiałam doprowadzić Piołuna do przeszkody, przez co mi się przed nią zatrzymywał... Tak zakończyła się moja ostatnia jazda, a już za trzy dni następna! Wiem, że dzisiaj jest już 1 stycznia, ale i tak życzę wam Szczęśliwego Nowego Roku!
~Muppy
Niestety znowu muszę Was przeprosić za moją nieobecność... Naprawdę nie chciałam, żeby to tak wyszło, ale jazda była w poniedziałek, a już następnego dnia miałam wyjazd do Zakopanego na Sylwestra! Pewnie myślicie, że to są moje głupie wymówki, ale tak nie jest, bo to naprawdę nie jest łatwe znaleźć na cokolwiek czas. Ale przejedźmy już do mojej poniedziałkowej jazdy! Ku mojemu zdziwieniu jeździłam na Piołunie i w dodatku na maneżu! Na początku standardowo było rozstępowanie i różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, krążenie kostkami. Następnie przeszłam do kłusa anglezowanego, a w nim przejeżdżałam przez cavaletti. Jedna była ustawiona na środku maneżu, a druga przy długiej ścianie. Później jeszcze chwilę jechałam w kłusie ćwiczebnym oraz w półsiadzie. Na końcu przeszłam do galopu i próbowałam robić to samo na wyższych przeszkodach, ale trochę mi nie wychodziło... W ciągu całego treningu udało mi się skoczyć ze cztery razy, ponieważ nie umiałam doprowadzić Piołuna do przeszkody, przez co mi się przed nią zatrzymywał... Tak zakończyła się moja ostatnia jazda, a już za trzy dni następna! Wiem, że dzisiaj jest już 1 stycznia, ale i tak życzę wam Szczęśliwego Nowego Roku!
~Muppy
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

