Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli. Tym razem jeździłam na Wirze. Niestety nie udało mi się nagrać dla Was vloga z tego dnia, ponieważ było za ciemno na jakiekolwiek nagrywanie, gdyż miałam jazdę o 19:00. Na początku, kiedy moja trenerka poszła ściągać konie z pastwiska stępowałam na hali. Gdy wróciła przeniosłyśmy się na plac. Przeszłam do kłusa anglezowanego,
a w nim robiłam wolty oraz przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Następnie przeszłam do kłusa ćwiczebnego i ponownie robiłam wolty i zmiany kierunku. Po jakimś czasie przeszłam do galopu. Przejeżdżałam w nim przez drągi i cavaletti. Na koniec zaczęłam skakać - krzyżak (30, 50 cm). Byłam bardzo zdziwiona, że Wira tego dnia tak dobrze i chętnie chodziła, ponieważ zwykle jest bardzo uparta, a co najważniejsze nie chce skakać! Po skokach przeszłam do kłusa, a na koniec do stępa. Pani Dorota ponownie przeniosła mnie na halę, gdzie do końca rozstępowałam Wirę. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda!
~Muppy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz