piątek, 29 stycznia 2016

Jazda #30 - ĆWICZENIA NA CAVALETTI

Hej,
W poprzednią niedzielę miałam następną jazdę w Grandzie. Tym razem jeździłam na innymi koniu - Bajce. Bajka jest to koń gniady, który ma ok. 170 cm. w kłębie, niestety nie wiem jakiej jest rasy. Gdy przyjechałam do stajni musiałam wyczyścić i osiodłać mojego wierzchowca. Kiedy konie były gotowe udaliśmy się na halę. Na początku ruszyliśmy stępem, aby rozruszać konie i przygotować je do dalszej pracy. Gdy konie były wystarczająco rozgrzane podciągnęliśmy popręgi i ruszyliśmy kłusem. Oczywiście w obu chodach robiliśmy różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku. Następnie mój trener ustawił po trzy cavaletti na przekątnych. Najpierw jechaliśmy w kłusie anglezowanym, a później w półsiadzie. Pod koniec był galop. Nie było żadnych skoków, ponieważ to była dopiero moja druga jazda w Grandzie. Po zakończeniu jazdy odprowadziłam Bajkę do boksu i ją rozsiodłałam. Tak zakończyła się moja jazda, a następna jeszcze nie wiem kiedy będzie, ponieważ w tej stajni nie ma stałego terminu tylko za każdym razem trzeba się umawiać. Dziękuję Wam za ostatnio dużą aktywność na moim FanPage'u. Co raz więcej wyświetleń i polubień się pojawia! A jeżeli jeszcze tam nie byłeś to zapraszam do zajrzenia na niego - https://www.facebook.com/galopmarzen/.
~Muppy

wtorek, 19 stycznia 2016

Jazda #29 - OSTATNIA JAZDA PRZED FERIAMI?!

Hej,
Wczoraj miałam ostatnią jazdę przed feriami w Caprioli. Jeśli chodzi o nową stajnię to następną jazdę mam w piątek. Zdecydowałam, że do moich ferii będę jeździła w Grandzie i dopiero po nich zdecyduję, czy chcę tam trenować. Ale przejdźmy do jazdy. Jeździłam na Piołunie. Na początku standardowo było rozstępowanie, a podczas niego typowo różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, krążenia kostkami :) Następnie przeszłam do kłusa i przejeżdżałam przez drągi i kawaletki. Trochę poćwiczyłam kłus w półsiadzie i uważam, że wychodzi mi on o wiele lepiej niż wcześniej, bo nie pochylam się tak bardzo do przodu. Na koniec przeszłam do galopu, a podczas niego przejeżdżałam również przez drągi i cavaletti. Tak zakończyła się moja wczorajsza jazda. Do zobaczenia w piątek :)
~Muppy

piątek, 15 stycznia 2016

Jazda #28 - NOWA STAJNIA!?

Hej,
Dzisiaj Wam opowiem o mojej jeździe w nowej stajni! W poniedziałek mam jeszcze normalnie jazdę w Stajni Capriola, natomiast od przyszłego piątku zaczynam jeździć co tydzień w Ośrodku Jeździeckim GRAND! Dzisiejsza jazda była jazdą próbną, ale według mnie bardzo udaną! Nie wiem, czy ta zmiana jest dla mnie dobra, ale to wszystko się okaże. Mimo zmiany stajni, będę przystępować do Brązowej Odznaki Jeździeckiej, chociaż nie wiem, czy do lutego będę cokolwiek jeszcze skakać, ale czasami trzeba podejmować ryzyko! Jazdy nie będą indywidualne, ale tylko w dwie, trzy osoby łącznie ze mną. Z tego co widziałam konie dobrze chodzą, a oprócz tego mają krytą halę, nie namiotową i normalną stajnię, a nie drewniane odkryte boksy. Jeżeli chodzi o pierwsze wrażenie, to na pewno tutaj było ono lepsze niż w Caprioli* Ale teraz przejdźmy już do jazdy! Gdy przyszłam, mój koń był już osiodłany, nazywał się Czarek. Na początku pan Marcin, który prowadził moją jazdę, pytał minie o to jak jeżdżę i gdzie wcześniej jeździłam. Gdy wsiadłam na konia, zaczęłam stępować, a podczas tego robiłam różne ćwiczenia - koła, przekątne, itp. Następnie ruszyłam kłusem i robiłam podobne ćwiczenia. Gdy już poznałam się z Czarkiem, pan Marcin powiedział, że mam przygotować się do zagalopowania, ale najpierw ostrzegł mnie, że ten koń przy pierwszym galopie wyciąga mocno głowę do przodu. Galopowałam na kole, najpierw w lewo, a później w prawo. Pod koniec jazdy robiłam jeszcze kilka ćwiczeń w kłusie, a następnie przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja dzisiejsza jazda. Bardzo mi się podobało i mam nadzieję, że w tej stajni będę robiła coś do przodu, a nie stała w miejscu! W Stajni Capriola bardzo dużo się nauczyłam, ale niestety pod niektórymi względami to miejsce mi się nie podobało. Dziękuję za wszystko, czego nauczyła mnie pani Dorota i Piołun, Wira oraz Abel :)
~Muppy

*To tylko moje zdanie, osobiście serdecznie zapraszam do odwiedzenia Stajni Capriola :)

Jazda #27 - "SKOKI" NA WIRZE...

Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę na Wirze. Na początku standardowo było rozstępowanie i jak zawsze różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, itd. W stępie przejeżdżałam przez dwa drągi na długiej ścianie i dwie cavaletti po przeciwnej stronie. Następnie przeszłam do kłusa, a podczas niego robiłam te same ćwiczenia, co w stępie. Na sam koniec przeszłam do galopu, najpierw przejeżdżałam przez drągi i cavaletti, a następnie miałam skoczyć przez przeszkodę (60 cm), ale Wira niestety mi się spłoszyła, więc pani Dorota z powrotem ustawiła cavaletti. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda. Wiem, że znowu się trochę nie odzywałam, przepraszam... A teraz zapraszam Was do śledzenia bloga i czekania na następne posty!
~Muppy


piątek, 1 stycznia 2016

Jazda #26 - WRACAMY DO SKOKÓW!?

Hej,
Niestety znowu muszę Was przeprosić za moją nieobecność... Naprawdę nie chciałam, żeby to tak wyszło, ale jazda była w poniedziałek, a już następnego dnia miałam wyjazd do Zakopanego na Sylwestra! Pewnie myślicie, że to są moje głupie wymówki, ale tak nie jest, bo to naprawdę nie jest łatwe znaleźć na cokolwiek czas. Ale przejedźmy już do mojej poniedziałkowej jazdy! Ku mojemu zdziwieniu jeździłam na Piołunie i w dodatku na maneżu! Na początku standardowo było rozstępowanie i różne ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, krążenie kostkami. Następnie przeszłam do kłusa anglezowanego, a w nim przejeżdżałam przez cavaletti. Jedna była ustawiona na środku maneżu, a druga przy długiej ścianie. Później jeszcze chwilę jechałam w kłusie ćwiczebnym oraz w półsiadzie. Na końcu przeszłam do galopu i próbowałam robić to samo na wyższych przeszkodach, ale trochę mi nie wychodziło... W ciągu całego treningu udało mi się skoczyć ze cztery razy, ponieważ nie umiałam doprowadzić Piołuna do przeszkody, przez co mi się przed nią zatrzymywał... Tak zakończyła się moja ostatnia jazda, a już za trzy dni następna! Wiem, że dzisiaj jest już 1 stycznia, ale i tak życzę wam Szczęśliwego Nowego Roku!
~Muppy