czwartek, 2 lipca 2015

Półkolonie #3

Hej,
Dzisiaj był trzeci dzień roboty. Przyjechałam o 7:30 i od razu wzięłam się do pracy! Na początku umyłam poidło od kóz i nalałam im wody. Następnie nalałam wody na padokach i do klatki królika. Zabrałam się do grabienia siana, a gdy to zrobiłam zaniosłam je kozom. Przyszedł czas na siodłanie, najpierw poszedł Abel
i Piołun, a następnie Wira, Magora i Hipa. Razem z Gabrysią przepytywałyśmy dzieci z części siodła
i ogłowia oraz ze szczotek. Później odbył się pokaz na Eli - dzieci opisywały budowę konia. Po nim razem
z Sandrą wzięłyśmy z maneżu dwa konie - Magorę i Wirę. Następnie poszłam wraz z Gabrysią myć poidła oraz żłoby. W czasie tej pracy zjadłyśmy obiad, a potem wyczyściłyśmy dwa fryzy - Seweryna i Fortela. Później wszystkie dzieciaki przyszły na niespodziankę - bryczkę! Po niej razem z panem Adamem zaprowadziłam fryzy na padok. Dzieci pojechały do domu, a my przygotowałyśmy Abla na hipoterapie. Na następną jazdę musiałyśmy przygotować cztery konie - Piołun, Magora, Wira i Hipa. Później okazało się, że Hipa nie idzie, bo nie przyjechali jeźdźcy. Hipa miała iść dopiero za godzinę, dlatego ją rozsiodłałyśmy i dałyśmy do boksu. W tym czasie sprzątałam razem z Gabrysią w boksach. Sandra w tym czasie pojechała już do domu. Około 17:45 osiodłałam Hipę i niestety musiałam jechać do domu. Jutro jadę na 7:45, a o 16:00 mamy jazdę za naszą pomoc :)
~Muppy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz