Hej,
W poniedziałek miałam następną jazdę skokową! Pierwszy raz siedziałam na wielkim koniu! Nazywał się Wira! Znowu jeździłam z Zuzią :) Na początku oczywiście jak zawsze rozstępowałyśmy konie, a następnie ruszyłyśmy kłusem. Trochę poskakałyśmy, ale tylko do 30 cm. Trenerka powiedziała, że o wiele lepiej robię półsiad :) Zuzia później galopowała przez drąg, który był ustawiony na 30 cm po jednej stronie. Ja też miałam tak jechać, ale żeby Wira zagalopowała trzeba było trochę ją pogonić. I tak galopowałam, ale tylko na około hali bez żadnych drągów. Jazda bardzo mi się podobała, ale trochę szkoda, że nie udało mi się jeździć galopem przez drągi. Za tydzień niestety nie mam lekcji, ponieważ jest święto. Wesołych końskich świąt!
~Muppy
W poniedziałek miałam następną jazdę skokową! Pierwszy raz siedziałam na wielkim koniu! Nazywał się Wira! Znowu jeździłam z Zuzią :) Na początku oczywiście jak zawsze rozstępowałyśmy konie, a następnie ruszyłyśmy kłusem. Trochę poskakałyśmy, ale tylko do 30 cm. Trenerka powiedziała, że o wiele lepiej robię półsiad :) Zuzia później galopowała przez drąg, który był ustawiony na 30 cm po jednej stronie. Ja też miałam tak jechać, ale żeby Wira zagalopowała trzeba było trochę ją pogonić. I tak galopowałam, ale tylko na około hali bez żadnych drągów. Jazda bardzo mi się podobała, ale trochę szkoda, że nie udało mi się jeździć galopem przez drągi. Za tydzień niestety nie mam lekcji, ponieważ jest święto. Wesołych końskich świąt!
~Muppy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz