środa, 27 kwietnia 2016

Jazda #39 - UJEŻDŻENIOWO-SKOKOWA JAZDA

Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli! Tym razem jeździłam na Wirze. Na początku standardowo było rozstępowanie - wolty, zmiany kierunku. Podczas niego również przejeżdżałam przez drągi oraz jechałam slalom. Następnie przeszłam do kłusa anglezowanego i ponownie wykonywałam różnie ćwiczenia. Później było trochę skoków z kłusa - krzyżak (40 cm) i dużo ćwiczeń w kłusie ćwiczebnym. Na koniec przeszłam do galopu, a podczas niego miałam skoki - stacjonata (50, 60 cm). Po skokach jeszcze przez chwilę kłusowałam na około i robiłam wolty, a później przeszłam ostatecznie do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda! Następna dopiero za tydzień w niedzielę, ponieważ w ten weekend wyjeżdżam, ale mam nadzieję, że uda mi się tam coś dla Was nagrać i zmontować, tylko niestety wstawię to dopiero we wtorek. Ogólnie to Grand zaczął ponownie prowadzić jazdy i jestem wstępnie umówiona na jazdy w niedziele i poniedziałki ;) Wreszcie będę miała jazdy dwa razy w tygodniu! Dobra, już wam nie przynudzam xD
~Muppy

wtorek, 12 kwietnia 2016

Jazda #38 - HANUTA!?

Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli. Tym razem po raz pierwszy jeździłam na Hanucie. Zdziwiłam się, gdy powiedziano mi, że dzisiaj na niej jeżdżę, ponieważ to koń pana Adama (właściciela) i ogólnie Hanuta raczej nie jeździ rekreacyjnie na jazdach. Na początku, kiedy przyjechałam do stajni wyczyściłam i osiodłałam Piołuna, bo dopiero na maneżu okazało się, że mam jazdę na Hanucie, a Piołuna przygotowałam po prostu jakiejś innej dziewczynie xD Najpierw jak zawsze było rozstępowanie i różne ćwiczenia. Podczas nich Hana czasami mnie nie słuchała i na przykład zamiast zmiany kierunku, robiła woltę, a ja próbowałam nad nią panować. Po jakimś czasie przeszłam do kłusa, a w nim przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Później pani Dorota ustawiła mi stacjonatę (50 cm) i położyła dwie cavaletti na sobie (miało to około 60 cm). Na przeszkodę jechałam kłusem, a tuż przed nią przechodziłam do galopu. Ogólnie na tej jeździe nie galopowałam na około, tylko przed i po przeszkodach. W pewnym momencie Hanuta zaczęła mi bardzo szybko galopować na przeszkodę, a ja jej nie przytrzymałam i prawie spadłam. Było to tak, że po przeszkodzie poleciałam jej na szyję, ale się nie zsunęłam tylko szybko wróciłam do siodła. Wszystko zobaczycie na moim najnowszy filmie, który ukaże się już w weekend! Na koniec jak zawsze jeszcze chwilę stępowaliśmy, a później poszliśmy do stajni rozsiodłać konie ;) Tak zakończyła się moja poniedziałkowa jazda!
~Muppy

środa, 6 kwietnia 2016

Jazda #37 - SKOKI NA WIRZE!?

Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli. Tym razem jeździłam na Wirze. Niestety nie udało mi się nagrać dla Was vloga z tego dnia, ponieważ było za ciemno na jakiekolwiek nagrywanie, gdyż miałam jazdę o 19:00. Na początku, kiedy moja trenerka poszła ściągać konie z pastwiska stępowałam na hali. Gdy wróciła przeniosłyśmy się na plac. Przeszłam do kłusa anglezowanego,
a w nim robiłam wolty oraz przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Następnie przeszłam do kłusa ćwiczebnego i ponownie robiłam wolty i zmiany kierunku. Po jakimś czasie przeszłam do galopu. Przejeżdżałam w nim przez drągi i cavaletti. Na koniec zaczęłam skakać - krzyżak (30, 50 cm). Byłam bardzo zdziwiona, że Wira tego dnia tak dobrze i chętnie chodziła, ponieważ zwykle jest bardzo uparta, a co najważniejsze nie chce skakać! Po skokach przeszłam do kłusa, a na koniec do stępa. Pani Dorota ponownie przeniosła mnie na halę, gdzie do końca rozstępowałam Wirę. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda!
~Muppy