sobota, 27 lutego 2016

Galopem po YouTube!

Hej,
Z okazji pierwszych urodzin bloga założyłam dla Was kanał na YouTube o tematyce konnej. Będę na nim dodawała różne filmy, które mam nadzieję Wam się spodobają. Na kanale jest już pierwszy film, więc zachęcam Was do obejrzenia go i ocenienia w komentarzach lub za pomocą łapek, a także do zasubskrybowania, aby być na bieżąco!
~Muppy

Kanał - https://www.youtube.com/channel/UCJzj79OTisEE7GG0HodpdsA

sobota, 13 lutego 2016

Jazda #33 - KOŁO W GALOPIE

Hej,
Wczoraj miałam kolejną jazdę na Bajce. Gdy przyjechałam do stajni standardowo pierwszą czynnością było wyczyszczenie i osiodłanie konia. Kiedy był już gotowy poszliśmy na halę i wsiadłam na Bajkę, a następnie ruszyłam stępem. Podczas niego robiłam różne ćwiczenia - koła rękami w przód i w tył, obracanie głową itp. Gdy byliśmy wystarczająco rozgrzani przeszłam do kłusa i robiłam zmiany kierunku oraz półwolty. Następnie ruszyłam galopem na około hali. Po jakimś czasie mój trener kazał mi zrobić koło w galopie, ale oczywiście musiało mi nie wyjść xD Pan Marcin kazał mi robić koło w kłusie, a następnie w galopie. Ogólnie to ćwiczyłam swoją postawę podczas galopu i na kole. Po ponownym przejściu do kłusa, zaczęłam ćwiczenia na cavaletti. Na początku jechałam cavaletti w kłusie anglezowanym, a później w ćwiczebnym. Na koniec robiłam ćwiczenie, które polegało na tym, że najeżdżałam na cavaletti w półsiadzie i na krótkiej ścianie miałam zagalopować także w półsiadzie, a przy literze B miałam ponownie przejść do kłusa i znowu jechać na cavaletti. Po tym ćwiczeniu przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja piątkowa jazda. Teraz przez dwa tygodnie nie będę jeździła w Grandzie, ponieważ zaczęły się moje długo wyczekiwane ferie i jutro jadę do Pcimia! Za tydzień będę już po egzaminie na Brązową Odznakę Jeździecką! Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli, trzymajcie za mnie kciuki!
~Muppy

środa, 10 lutego 2016

Jazda #32 - PIERWSZE SKOKI W NOWEJ STAJNI!

Hej,
W ostatni piątek miałam kolejną jazdę w Grandzie, tym razem na Bajce. Na początku, gdy przyjechałam do stajni wyczyściłam i osiodłałam sobie konia, a następnie udałam się z nim na halę. Kiedy wsiadłam na Bajkę, ruszyłam stępem. Podczas niego robiłam wolty, półwolty, zmiany kierunku, a także lekką rozgrzewkę przed dalszym treningiem - anglezowanie w stępie, koła rękami, podnoszenie kolan do góry itp. Gdy obie byłyśmy już wystarczająco rozgrzane ruszyłam kłusem anglezowanym. Podczas niego robiłam te same ćwiczenia co w stępie. Później przejeżdżałam przez drągi i cavaletti. Następnie ruszyłam galopem i jechałam na około hali. Po ponownym przejściu do kłusa, pan Marcin ustawił mi za trzema drągami stacjonatę (60 cm). Ćwiczyłam skoki z kłusa, a na przeszkodzie miałam zagalopować, ale niestety mi się nie udawało... Po skokach przeszłam spokojnie do stępa i wydłużyłam wodzę, ponieważ był to już koniec jazdy. Po treningu oczywiście rozsiodłałam Bajkę i dałam jej smaczek :) Tak zakończyła się moja piątkowa jazda, a następna najprawdopodobniej będzie w ten piątek. Oprócz tego w niedzielę wyjeżdżam na ferie do Pcimia, Brązową Odznakę Jeździecką będę zdawała 19 lutego!
~Muppy

środa, 3 lutego 2016

Jazda #31 - ĆWICZYMY GALOP!

Hej,
W niedzielę miałam kolejną jazdę w Grandzie. Tym razem jeździłam na Czarku. Gdy przyjechałam do stajni, pierwsze co zrobiłam to oczywiście wyczyszczenie i osiodłanie konia. Kiedy zaczęła się moja jazda to standardowo na początku musiałam dobrze rozstępować Czarka, a podczas tego robiłam koła, półwolty, zmiany kierunku. Następnie przeszłam do kłusa, a w nim powtarzałam ćwiczenia. Głównie skupiliśmy się na kołach, ponieważ nie umiałam ich dokładnie zrobić. Na koniec przeszłam do galopu. Niestety nie umiałam przytrzymać Czarka na całe koło, a oprócz tego cały czas wypadały mi nogi ze strzemion, ponieważ były dla mnie za długie i nie napierałam na nie wystarczająco mocno. Z tego powodu mój trener wziął mnie na lonżę, aby to skorygować. Ja oczywiście z powodu, że byłam w tej stajni dopiero trzeci raz bałam się mu powiedzieć, że strzemiona są dla mnie za długie. Pan Marcin powiedział, że następnym razem, jak będziemy sami na hali to znowu weźmie mnie na lonżę, aby popracować u mnie nad dosiadem :) Bardzo się z tego powodu cieszę, gdyż według mnie przez to, że wcześniej nikt nie zwracał uwagi na mój dosiad i postawę na koniu, jeżdżę teraz dosiadem lekko idącym w stronę widłowego (pochylam się za bardzo do przodu), a teraz mam szansę to zwalczać! Tak zakończyła się moja jazda, a następna będzie już w piątek!
~Muppy