W poniedziałek jeździłam na Piołunie, ma on o wiele lepszy galop od Abla, ponieważ on bardzo wybija. Na samym początku jazdy musiałam rozstępować Piołuna i w stępie robiłam różne ćwiczenia, na krótkich ścianach robiłam wolty, a na długich stój. W kłusie także robiłam wolty, a następnie na każdej ścianie miałam cavaletti. Kilka razy skoczyłam z galopu, ponieważ Piołunek się pospieszył. Pani Dorota na chwilę wzięła mnie na lonżę, bo strasznie wybijałam się w kłusie ćwiczebnym. Następnie miałam galop i próbowałam zagalopowania na dobrą nogę. Na początku mi nie wychodziło, ale później było dobrze :) To była cała moja lekcja.
~Muppy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz