piątek, 25 marca 2016

Jazda #36 - SZEREG

Hej,
W poniedziałek miałam kolejną jazdę w Caprioli na Piołunie. Gdy przyjechałam do stajni standardowo wyczyściłam i osiodłałam sobie konia, a następnie udałam się na maneż. Na początku jak zawsze stępowałam na około i robiłam małą rozgrzewkę oraz ćwiczenia z koniem - wolty, zmiany kierunku, najazd na drągi. Przeszłam do kłusa, a podczas niego ponownie robiłam wolty i zmiany kierunku oraz jechałam szereg pięciu drągów. Przed samym galopem jechałam jeszcze kilka okrążeń kłusem ćwiczebnym. Następnie przeszłam do galopu. Kiedy Piołun już się rozgalopował zaczęłam ćwiczenia na drągach. Jechałam dokładnie ten sam szereg co w kłusie. Później moja trenerka środkowy drąg zamieniła na kopertę (50 cm). Na koniec kłusowałam na luźnej wodzy, a po jakimś czasie przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja ostatnia jazda. Chciałabym podziękować Wam tutaj na blogu za dużą aktywność i tyle wyświetleń. Oprócz tego na moim kanale dzisiaj wybiło 200 subskrypcji! Bardzo się z tego powodu cieszę, bo wiem, że ktoś docenia moją pracę :) Dziękuję!
~Muppy

piątek, 18 marca 2016

Jazda #35 - ROZWALIŁAM TOCZEK?!

Hej,
Dzisiaj opowiem Wam moją poniedziałkową jazdę. Trening miałam w Caprioli, ponieważ w Grandzie nadal jest przenoszona hala. Jeździłam na maneżu na Piołunie. Ogólnie to przed moją jazdą konie strasznie szalały na pastwisku i Piołun tego dnia był bardzo do przodu. Na początku standardowo był stęp i różne ćwiczenia podczas niego. Następnie przeszłam do kłusa i przejeżdżałam przez drągi oraz cavaletti. Na koniec miałam mieć skoki. Galopowałam na około hali, a później przez drągi. Kiedy miałam najechać na przeszkodę Piołun przeszedł do stępa i ostatecznie stanął tuż przed krzyżakiem. Wjechałam na pierwszy ślad i ponownie zagalopowałam. Wtedy Piołun mi się spłoszył i zaczął dziko galopować! Po chwili się zatrzymał, a ja przeleciałam przez jego głowę lądując twarzą w piasku, a następnie robiąc fikołka... Był to mój chyba najgorszy upadek w życiu! Strasznie się bałam o mój kark, ponieważ spadłam tak, że mogłam sobie coś z nim zrobić, a poza tym do końca dnia trochę mnie bolał, ale na szczęście nic mi się nie stało. Niestety mój toczek tego nie przeżył ponieważ odpadł mi daszek xD Moja twarz jest trochę obtarta od piasku nad prawym okiem i pod nosem, ale żyję! Po upadku wsiadłam na Piołuna i trochę postępowałam, pokłusowałam i pogalopowałam :) Później przejeżdżałam galopem przez trzy drągi. Tak zakończyła się moja poniedziałkowa jazda. Chciałabym tutaj na blogu bardzo Wam podziękować, ponieważ wczoraj na moim kanale wybiło już 100 subskrybcji <3 Bardzo się z tego cieszę, gdyż mam satysfakcję z tego co robię!
~Muppy

wtorek, 8 marca 2016

Jazda #34 - ĆWICZENIA NA DRĄGACH

Hej,
Wczoraj miałam jazdę w Caprioli, ponieważ w GRANDZIE jest przenoszona hala i aktualnie jazdy się nie odbywają. Jeździłam na Piołunie. Na początku jak zawsze było rozstępowanie i ćwiczenia - wolty, zmiany kierunku, krążenie kostkami, itp. Gdy byliśmy już wystarczająco rozgrzani przeszłam do kłusa. Podczas niego ponownie robiłam ćwiczenia, ale do tego doszły mi drągi. Robiłam na nich różne kombinacje. Na koniec przeszłam do galopu i robiłam te same ćwiczenia na drągach i cavaletti. Po galopie jeszcze trochę jechałam kłusem ćwiczebnym, a następnie przeszłam do stępa. Tak zakończyła się moja jazda. Jeżeli chodzi o wrażenia to jazda mi się całkiem podobała, gdyż pierwszy raz miałam takie ćwiczenia gimnastyczne.
~Muppy